Eloszka ziomeczki <3
Więc tak jak jak widzicie w tytule szukam nowej członkini mojej ekipy xD
Mam problemy z rozdziałami, gdyż nie mam czasu ich pisać *-*
Dlatego szukam takiej dobrej duszyczki, która miała być czas i ochotę na współprowadzenie tego oto bloga :D
Chętne wysyłają jakiś ich One Shot. Nowy czy stary nie jest to ważne
byle by był :D
Gdy wybiorę skontaktuję się z jego autorką ;*
Także wysyłajcie prace na e-mail: gabuuverdas@gmail.com
Podsyłajcie ja nie gryzę <3
Pozdrawiam i zachęcam do zgłaszania sięę ♥
~ Gabuuś ♥
środa, 29 kwietnia 2015
piątek, 24 kwietnia 2015
New news ♥
Mam dla was infoo <3
Założyłam dla was aska :d
Możecie mnie tam pytać o wszystko co chcielibyście wiedzieć o mnie i nie tylko ^^
Więc zadawajcie pytanka skarbi ;*
Kocham was ;*
~ Gabuuś
http://ask.fm/GabuuVerdas
Założyłam dla was aska :d
Możecie mnie tam pytać o wszystko co chcielibyście wiedzieć o mnie i nie tylko ^^
Więc zadawajcie pytanka skarbi ;*
Kocham was ;*
~ Gabuuś
http://ask.fm/GabuuVerdas
sobota, 18 kwietnia 2015
Rozdział 4
Z dedykacją dla Rosalie P ♥
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Szturchnąłem ją lekko w ramię na co to podskoczyła ze strachu.
- Matko ! Ale się przestraszyłam !
- Bać to ty się mnie możesz skarbie.
- Ughh...dlaczego zacząłeś mnie nękąć?! - zapytała zmieniając temat.
- Dlatego, że mi się podobasz. - powiedziałem uśmiechając się uwodzicielsko.
**Violetta**
Zaczął się do mnie przybliżać na co ja oddalałam się od niego, aż w końcu trafiłam na ścianę szkoły.
Cholera! Co mam teraz zrobić?! Jego usta były coraz bliżej moich.
- Zostaw mnie !- krzyknęłam wściekła.
- Wiem, że tego chcesz maleńka.
Czułam na sobie jego miętowy oddech. Coś ciągnęło mnie do tego, aby to zrobić, lecz jednak mój rozum zwyciężył, więc szybko wyciągnęłam ręke z jego uścisku po czym mocno się zamachnęłam. Uderzyłam go z całej siły w policzek, na co ten syknął z bólu.
Trzymając się za niego popatrzył na mnie mrożącym krew w żyłach wzrokiem. Jego twarz wyrażała złość, a ja nie wiedziałam czego mogę się po nim spodziewać.
- Pożałujesz tego! Teraz musisz na siebię uważać. - powiedział odchodząc ode mnie.
Ja stałam jak głupia i patrzyłam na oddalającą się sylwetkę chłopaka. Jego słowa utknęły mi w pamięci. Teraz musisz na siebię uważać. To jedno zdanie wiruje w mojej głowie niczym motyl.
Co on chce mi zrobić?
♥♥^^♥♥^^♥♥^^♥♥^^♥♥^^
Gdy weszłam do domu na wejściu zobaczyłam miziającą się parkę. Tak chodzi mi o Ferro i Pasquarelliego. Mogliby się chociaż u nas w domu powstrzymywać.
- Możecie przestać się gwałcić - burknęłam do nich.
Oni w tępię natychmiastowym się od siebie ooderwali i spojrzeli na mnie z rumieńcami na twarzy.
- Przepraszam nie wiedziałam, że tak szybko wrócisz - powiedziała z zakłopotaniem wymalowanym na twarzy.
- Nic się nie stało.
- My się chyba nie znamy - wtrącił się do rozmowy Federico.
- Tak. Violetta Castillo.
- Federico Pasquarelli. - powiedział i pocałował wierzch mojej dłoni.
- Wiesz ja już pójdę do siebię. Dobranoc Lu.- powiedziałam i pocałowałam lekko policzek mojej kuzynki, po czym udałam się do mojego pokoju.
Postanowiłam od razu wziąć prysznic, gdyż była już 22.00. Wzięłam po drodze moją pidżamę i udałam się do łazienki.
Ściągnęłam z siebię zbędne ciuchy i naga weszłam pod prysznic. Moje ciało namydliłam żelem o zapachu kiwi i kokosu a włosy umyłam jabłkowym szamponem. Stanęłam na zimnych kafelkach i wytarłam swoje ciało ręcznikiem po czym ubrałam się i wysuszyłam swoje włosy.
Po wieczornych czynnościach położyłam się do łóżka i zasnęłam.
♥♥^^♥♥^^♥♥
Byłam w krainie Morfeusza, lecz nagle usłyszałam jakieś dziwne szmery wydobywające się z mojego pokoju. Szybko otworzyłam oczy i zobaczyłam...Leona!
- Co ty tutaj robisz?! - krzyknęłam szeptem.
- Maleńka mówiłem ci, że teraz nie będziesz miała ze mną łatwo- odpowiedział.
Jego dwa szmaragdy mieniły się niesamowicie w świetle księżyca. Nie mogłam oderwać od nich wzroku. On zaczął się do mnie przybliżać po czym swoimi wargami brutalnie wbił się w moje.
Ja pod wpływem impulsu oddawałam każdy jego pocałunek. On powoli podniósł mnie z łóżka i zaczął jeździć rękami po moich plecach. Ściągnął moją koszulkę przez co leżałam pod nim w samych legginsach i biustonoszu. Gdy już miał odpinać mój stanik ja szybko oderwałam się od niego lecz ten nadal nie chciał mnie wypuścić ze swoich objęć.
- Puść mnie- powiedziałam.
- Przecież przedtem ci się podobało - powiedział z uwodzącym uśmieszkiem.
- Ale już nie! Puść nie rozumiesz - krzyknęłam.
Ten położył mnie na łóżku. Czułam na sobie jego wypalające spojrzenie, które jeździło po całym moim ciele.
- Jesteś taka piękna. - powiedział z błyskiem w oku.
Ja zarumieniłam się po czym spuściłam głowę. Castillo opanuj się! Podniosłam swoją głowę i podeszłam do niego seksownym krokiem.
- Naprawdę? - zapytałam.
- Oczywiście - odpowiedział.
Teraz to ja wbiłam się brutalnie w jego usta. Ten zdziwiony zaczął oddawać pocałunki a nawet je pogłębiać.
Chwycił mnie za pośladki, które zaczął mocno ściskać na co ja głośno jęczałam.
Spodobało mu się to, gdyż poczułam wbijającą się w mój brzuch jego erekcję.
Podniósł mnie nadal trzymając za pośladki. Zaczęliśmy powoli zbliżać się do mojego łóżka.
Gdy byliśmy już blisko ja szybko zeskoczyłam z jego ramion i otworzyłam drzwi. Ten zdziwiony tym co robię nie zorientował się jak wypycham go za drzwi.
Dopiero po kilku minutach zaczął walić w moje drzwi na co ja głośno się śmiałam.
Castillo : 1 - Verdas : 0
^^♥♥^^♥♥^^♥♥^^♥♥^^
Witam was w ten jakże brzydki i pochmurny dzień.
Więc tak oto wasza 4 ♥
Wiem pisałam ją długo, ponieważ często nie mam na nic czasu, ale zapowiadam, że za niedługo pojawi się na tej oto stronce jakiś mały One Shot <3
Czekajcie a pojawi się niedługo :d
Całuuuje <3
~ Gabuu Verdas ♥
Czytasz + Komentujesz = Motyywujesz ♥♥
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Szturchnąłem ją lekko w ramię na co to podskoczyła ze strachu.
- Matko ! Ale się przestraszyłam !
- Bać to ty się mnie możesz skarbie.
- Ughh...dlaczego zacząłeś mnie nękąć?! - zapytała zmieniając temat.
- Dlatego, że mi się podobasz. - powiedziałem uśmiechając się uwodzicielsko.
**Violetta**
Zaczął się do mnie przybliżać na co ja oddalałam się od niego, aż w końcu trafiłam na ścianę szkoły.
Cholera! Co mam teraz zrobić?! Jego usta były coraz bliżej moich.
- Zostaw mnie !- krzyknęłam wściekła.
- Wiem, że tego chcesz maleńka.
Czułam na sobie jego miętowy oddech. Coś ciągnęło mnie do tego, aby to zrobić, lecz jednak mój rozum zwyciężył, więc szybko wyciągnęłam ręke z jego uścisku po czym mocno się zamachnęłam. Uderzyłam go z całej siły w policzek, na co ten syknął z bólu.
Trzymając się za niego popatrzył na mnie mrożącym krew w żyłach wzrokiem. Jego twarz wyrażała złość, a ja nie wiedziałam czego mogę się po nim spodziewać.
- Pożałujesz tego! Teraz musisz na siebię uważać. - powiedział odchodząc ode mnie.
Ja stałam jak głupia i patrzyłam na oddalającą się sylwetkę chłopaka. Jego słowa utknęły mi w pamięci. Teraz musisz na siebię uważać. To jedno zdanie wiruje w mojej głowie niczym motyl.
Co on chce mi zrobić?
♥♥^^♥♥^^♥♥^^♥♥^^♥♥^^
Gdy weszłam do domu na wejściu zobaczyłam miziającą się parkę. Tak chodzi mi o Ferro i Pasquarelliego. Mogliby się chociaż u nas w domu powstrzymywać.
- Możecie przestać się gwałcić - burknęłam do nich.
Oni w tępię natychmiastowym się od siebie ooderwali i spojrzeli na mnie z rumieńcami na twarzy.
- Przepraszam nie wiedziałam, że tak szybko wrócisz - powiedziała z zakłopotaniem wymalowanym na twarzy.
- Nic się nie stało.
- My się chyba nie znamy - wtrącił się do rozmowy Federico.
- Tak. Violetta Castillo.
- Federico Pasquarelli. - powiedział i pocałował wierzch mojej dłoni.
- Wiesz ja już pójdę do siebię. Dobranoc Lu.- powiedziałam i pocałowałam lekko policzek mojej kuzynki, po czym udałam się do mojego pokoju.
Postanowiłam od razu wziąć prysznic, gdyż była już 22.00. Wzięłam po drodze moją pidżamę i udałam się do łazienki.
Ściągnęłam z siebię zbędne ciuchy i naga weszłam pod prysznic. Moje ciało namydliłam żelem o zapachu kiwi i kokosu a włosy umyłam jabłkowym szamponem. Stanęłam na zimnych kafelkach i wytarłam swoje ciało ręcznikiem po czym ubrałam się i wysuszyłam swoje włosy.
Po wieczornych czynnościach położyłam się do łóżka i zasnęłam.
♥♥^^♥♥^^♥♥
Byłam w krainie Morfeusza, lecz nagle usłyszałam jakieś dziwne szmery wydobywające się z mojego pokoju. Szybko otworzyłam oczy i zobaczyłam...Leona!
- Co ty tutaj robisz?! - krzyknęłam szeptem.
- Maleńka mówiłem ci, że teraz nie będziesz miała ze mną łatwo- odpowiedział.
Jego dwa szmaragdy mieniły się niesamowicie w świetle księżyca. Nie mogłam oderwać od nich wzroku. On zaczął się do mnie przybliżać po czym swoimi wargami brutalnie wbił się w moje.
Ja pod wpływem impulsu oddawałam każdy jego pocałunek. On powoli podniósł mnie z łóżka i zaczął jeździć rękami po moich plecach. Ściągnął moją koszulkę przez co leżałam pod nim w samych legginsach i biustonoszu. Gdy już miał odpinać mój stanik ja szybko oderwałam się od niego lecz ten nadal nie chciał mnie wypuścić ze swoich objęć.
- Puść mnie- powiedziałam.
- Przecież przedtem ci się podobało - powiedział z uwodzącym uśmieszkiem.
- Ale już nie! Puść nie rozumiesz - krzyknęłam.
Ten położył mnie na łóżku. Czułam na sobie jego wypalające spojrzenie, które jeździło po całym moim ciele.
- Jesteś taka piękna. - powiedział z błyskiem w oku.
Ja zarumieniłam się po czym spuściłam głowę. Castillo opanuj się! Podniosłam swoją głowę i podeszłam do niego seksownym krokiem.
- Naprawdę? - zapytałam.
- Oczywiście - odpowiedział.
Teraz to ja wbiłam się brutalnie w jego usta. Ten zdziwiony zaczął oddawać pocałunki a nawet je pogłębiać.
Chwycił mnie za pośladki, które zaczął mocno ściskać na co ja głośno jęczałam.
Spodobało mu się to, gdyż poczułam wbijającą się w mój brzuch jego erekcję.
Podniósł mnie nadal trzymając za pośladki. Zaczęliśmy powoli zbliżać się do mojego łóżka.
Gdy byliśmy już blisko ja szybko zeskoczyłam z jego ramion i otworzyłam drzwi. Ten zdziwiony tym co robię nie zorientował się jak wypycham go za drzwi.
Dopiero po kilku minutach zaczął walić w moje drzwi na co ja głośno się śmiałam.
Castillo : 1 - Verdas : 0
^^♥♥^^♥♥^^♥♥^^♥♥^^
Witam was w ten jakże brzydki i pochmurny dzień.
Więc tak oto wasza 4 ♥
Wiem pisałam ją długo, ponieważ często nie mam na nic czasu, ale zapowiadam, że za niedługo pojawi się na tej oto stronce jakiś mały One Shot <3
Czekajcie a pojawi się niedługo :d
Całuuuje <3
~ Gabuu Verdas ♥
Czytasz + Komentujesz = Motyywujesz ♥♥
Subskrybuj:
Posty (Atom)